
Urodzone by biec. Biegną by wygrać. Wielu opatrznie tłumaczy jedno z haseł, które nas charakteryzują, a które możecie znaleźć np. na naszych koszulkach. Niestety zamiast zastanowić się nad sensem tego zdania, większość widzi tylko nasz cel, jakim jest wygrać. Poniekąd tak, tego uczymy się od naszych psów. Psów, które stworzone były do pracy. Pracy bardzo ciężkiej, pracy w ekstremalnych warunkach. Historia pokazała, że wygrywały. Niejednokrotnie.

ALASKA – BORN TO RUN – RUN TO WIN
Jest rok 1925. Powoli lata świetności Alaski mijają. Goroączka złota przemija, choć jeszcze nie raz drogę do Nome przemierzać będą zapaleńcy szukający szcześcia. Od października do maja tą cześć kontynentu pokrywa gruba warstwa śniegu i lód. Warunki pogodowe powodują, że ten region Stanów zamiera. Odcięci od świata mieszkańcy czekają na listy, żywność i ocieplenie, by znów parowce pływające po rzece Jukon mogły dostarczać nie tylko informacje. Jedyną drogą łączącą głodnych złota poszukiwaczy ze światem były psie zaprzęgi. Tubylcy od lat pracowali nad rasą, która mogłaby zastąpić jakiekolwiek środki transportu. Psy łączono w zaprzęgi po 20 i wiecej psów. Każdy zaprzęg był w stanie uciągnąć ponad pół tony towarów. Psy to jedyne zwierzęta, które mogły poruszać się po tak trudnym terenie i gatunek, od którego niejednokrotnie zależało przeżycie w tak ekstremalnych warunkach. Krzyżowano wiec mocne i bardzo wytrawłe malamuty z szybkimi husky. Niektórzy maszerzy dolewali również krwi wilków. Tego czasu zaprzęgi psie były tak samo popularne na Alasce, jak teraz samochody.
Iditarod to trasa, która łączyła Knik z Nome. Podróż do Nome trwała ponad trzy tygodnie. Codziennie psy przemierzały od 50 do 70 mil w zależności od warunków pogodowych. Wzdłuż trasy pobudowane zostały roadhouses pozwalajace musherom i ich zaprzęgom ogrzać się i odpocząć. Były oddzielone od siebie o dobry dzień drogi.

Kiedy zaczynają pojawiać się samoloty, które łączą zasypaną śniegiem Alaskę ze światem, era psich zaprzęgów, jako jedynego środka transportu przemija. Era ta kończy sie jdnak wydarzeniem, które nie pozwoliło zapomnieć po dziś dzień o Iditarod i psach, które dokonały wspaniałego wyczynu.
W skutym lodem Nome wybucha epidemia błonicy. Warunki pogodowe nie pozwalają na przetransportowanie drogą lotniczą surowicy. W miasteczku giną dziesiątki ludzi. Surowica dostarczona do miejscowości Nenana rozpoczyna przygodę i walkę o doatrcie do Nome na czas. Najlepsze teamy muscherów organizują zaprzęgi na drodze do Nome. Najcieższy odcinek pokonuje Leonard Seppala ( po dziś dzień psy tych linii słyną z siły i wytrzymałości ) i leader jego teamu Togo. A serum do miasteczka dowozi Gunnar Kaasen z psem Balto na czele. Stworzone aby bieć, biegły aby wygrać. Wygrały setki istnień ludzkich. Wbrew wszystkiemu, na przekór zamieci, która przeszkadzała z mocą 80 mph, biegły w ekstremalnych temperaturach poniżej minus 40 stopni. Biegło ponad 20 zaprzęgów. Pokonały one ponad 700 mil w ciągu 127 godzin. Wygrały. Stworzone by bieć, biegły by wygrać.
Od 1973 roku po dziś dzień musherzy ścigają się na trasie z Anchorage do Nome, w najcięższych i najsłynniejszych na świecie zawodach dla upamietnienia tego wydarzenia . A pomniki Togo i Balto dumnie strzegą muzeum na Alasce.

3 marca 1973 zaczyna się pierwszy wyścig IDITAROD. Pierwszy do mety dojeżdża Dick Wilmarth. Pokonanie trasy zajęło mu 20 dni 49 minut i 41 sekund. W 2014 roku już w 8 dni, 13 godzin, 4 minuty i 19 sekund trasę pokonuje Dallas Seavey.
Musherem, który zapisał się w historii wyścigu jest Rick Swenson, który został pięciokrotnie zwycięzcą tego wyścigu w latach 1977, 1979, 1981,1982 i 1991. To rekord, który długo nie będzie pokonany, tym bardziej, że jego zwycięstwa to aż trzy dekady.
Doug Swingley wygrywa wyścig po raz pierwszy w 1995 roku i jest to jak dotąd jedyny musher, który wygrał i nie pochodził z Alaski. Przebył trasę w 9 dni, 2 godziny, 42 minuty i 19 sekund. Zwycięża w Iditarod jeszcze trzykrotnie w latach 1999, 2000 i 2001.

W Europie najbardziej popularne są sprinty. Ze względu na ukształtowanie terenu i zaludnienie trasy osiągają do 40 km. Zwykle zawody rozgrywane są w dwa dni. Wyniki czasowe z obu dni są łączone. W zależności od wielkości zaprzęgu trasa liczy od 4-5 km do ponad 40. Psy ścigają się ze sobą w rasach i klasach odpowiednich do ilości psów.

Jednak Skandynawia proponuje zawody długodystansowe. Zwykle z początkiem marca na północy Norwegii przygotowywana jest trasa długości 1000 km. Musherzy ścigają się na trasach 500 i 1000 km. Zawody pierwszy raz rozegrane zostały w 1981 roku i udział w nich brało tylko trzech musherów. Rok 2013 to już 129 załóg z 13 państw i ponad tysiąc psów.



Jeśli chcesz wiedzieć więcej o IDITAROD kliknij.
