• O nas
  • O chartach
    • O rasach
    • O komunikacji
    • O hodowli
    • O bieganiu
    • O żywieniu
    • O zdrowiu
    • O historii i pochodzeniu
  • Nasze charty
    • Borzoj
    • Greyhound
    • Saluki
    • Mioty
    • Osiągnięcia
  • Varia
    • Poczytajki
    • Psiewodnik
    • Spotkania
    • Podróże
    • Przyjaciele
    • Książki
    • Polecam
    • konkurs literacki
  • english reads
  • Kontakt

z Jurajskich Biskupic

dreams come true if you really believe

O komunikacji

Osobisty sejsmograf – borzoj

1 listopada 2016 · By Agata Lis

Beatę nosiło po świecie zawsze. Nic więc dziwnego, że wszyscy kochali ją jako przewodnika. Żyła lokalnymi opowieściami, ludźmi, których spotykała w różnych zakątkach świata. Żyła zapachem ziemi, smakiem potraw i wrażliwością tubylców. Czuła sercem i z sercem dzieliła się doświadczeniami. Kochała ciepło i słońce.
Któregoś dnia potknęła się o ciepłe oczy jednego przystojniaka. Było to we Włoszech. Chyba dawno temu i aż sie ciśnie na usta, aby napisać za górami, za lasami – bo naprawdę tak było. Zaplątała się Beata w miłość, zaplątał się również Eli i po dziś dzień zaplątani w siebie dzielą życie między L’Aquilę i Teramo. W L’Aquili spędzają zimy, lato jest należne pięknemu gajowi oliwnemu w Teramo. Miejscowości te dzieli dobra godzina drogi i mimo, że kilometrów niewiele, to trzeba przedrzeć się wąskimi drogami przez pasmo górskie. W ostatnich latach do ich pachnącego włoską esencją życia dołączyły cztery borzoje. Jest i sprytna suczka Aksa, której życiem było wyszukiwanie trufli, po zmianie domu i przy boku Beaty ma zasłużoną emeryturę. Ktoś by pomyślał – żyć nie umierać.
Tak, wielu chciałoby znaleźć się na miejscu Beaty. Może trochę mniej, kiedy lato daje bogate plony, a kręgosłupy wyginają się w bólu. Nie można zmarnować plonów. Oliwa Beaty jest najsmaczniejsza na świecie. I tworzona z umiłowaniem tego, co się kocha.
Wróćmy jednak do tych wielu-niewielu. Nie ma chyba nikogo, kto chciałby teraz znaleźć się na miejscu Beaty. Piękną włoską ziemię od jakiegoś czasu nawiedzają trzęsienia ziemi.

Już w sierpniu trzęsło mocno. Nie wiemy jak jest naprawdę, bo media nie podadzą większego pomiaru niż 6,9. Od 7 w skali Richtera bowiem rząd przejmuje obowiązek odbudowy tego, co zostało zniszczone w trakcie trzęsienia. W chwili kiedy piszę ten artykuł dostaję informację, że znów w L’Aquili trzęsie. 4,8. Beata z pewnością znów dla bezpieczeństwa wyszła z domu ze swoim sejsmografem – borzojem Iwanem ( IVAN Negrus). Pewnie stoją i czekają, aż minie, aż ziemia przestanie się trząść i będzie można wrócić do domu. Będzie można?

Spędzając lato w Teramo Beata co jakiś czas wybierała się do domu, aby zrobić pranie, podlać przysłowiowe kwiatki i zobaczyć czy wszystko na swoim miejscu leży. Kobiety tak mają, a Beata jest typową przedstawicielką płci pięknej. Tym razem zebrała się szybciej niż planowała. Spakowała więc pranie i kilka skrzynek winogron, który w tym roku obrodził i ruszyła w drogę do L’Aquili. Kiedy pralka będzie zajęta praniem, ona zrobi kilka słoiczków przetworów z tych soczystych, słodkich i aromatycznych, jak włoskie słońce winogron.
Psy w ostatnim czasie dziwnie podenerwowane, znudzone latem zaczęły się między sobą sprzeczać więc Eli zadecydował, że rozdzielenie stada dobrze im zrobi. W ten sposób Ivan dołączył do Beaty.
Leżał więc Iwan na leżance pewnego ranka. W pewnym momencie wywlókł z kąta pluszaka, którego zaczął tłamsić, zwykle tego nie robiąc. Beata przecierając oczy nastawiała dzbanek z wodą na poranną herbatę, kiedy Iwan wparował do kuchni piszcząc i ujadając. Nie doczekała się Beata na ten aromatyczny kubek, bo Iwan jej nie pozwolił. Jak nigdy ciągnął smycz z Beatą na końcu, by jak najszybciej wyjść z domu.
Kiedy znaleźli się na środku ulicy ziemia zaczęła się trząść. Trzęsie się cały czas. Kończy, by zacząć od nowa.

Nie wiem jak to jest spać we własnym łóżku w kurtce i butach z przygotowanym przy głowie plecakiem. Nie wiem jak to jest być przygotowaną na kolejne trzęsienie. Czy w ogóle można być przygotowaną na trzęsienie? Kolejne …
Beata jest przygotowana jak potrafi. W samochodzie ma zapas wody, jedzenia i artykuły pierwszej potrzeby. To jej kolejny dom. Na wszelki wypadek.
Nie wiem, jak to jest patrzeć, jak cały świat, który się tworzyło ginie w oczach.
Również nie wiem, jak to jest wynosić kolejny kontener szkła z domu.
Nie wiem jak to jest cały czas szukać oczami pluszaka, od którego zaczyna się frustracja psa i który jest pierwszym sygnałem nadchodzącego trzęsienia.
Nie wiem jak to jest nie odrywać oczu od swojego psa, który zrobił zadymę po to, aby znaleźć się u Twojego boku i za każdym razem alarmować, że zbliża się niebezpieczeństwo.
Nie wiem jak to jest, kiedy pies ratuje nasze życie.

Jak… ?

Wiem jednak jedno. My tutaj jesteśmy bezpieczni i możemy pomóc.
Pomóżmy więc tym zwierzętom, które tego potrzebują. Beata pomaga wszystkim w okolicy.
Kiedy dostaje transport z Polski dzwoni do OIPA. Od nich dostaje dyspozycje gdzie, komu i jaka jest potrzebna pomoc. Wtedy działa Eli – rozwozi to, co potrzebne. Najwieksze oddziały OIPA są w gruzach więc ościenne miasta się wspierają jak mogą. Oprócz psów są również koty, papugi, myszki.
Rząd skupia się na pomocy ludziom. My pomóżmy zwierzętom, aby miały co jeść i aby miały środki opatrunkowe. O to prosi Beata.

beata1

Beata, mimo, że jesteś daleko zrobimy wszystko, aby pomóc! Trzymajcie się …

Jeśli chcesz pomóc prześlij co możesz ( żywność dla zwierząt, leki, środki opatrunkowe i pierwszej pomocy, derki, koce, leżanki) na adres:

Agata Juszczyk
Chorońska 153/155
42-256 Biskupice

Raz w tygodniu jest organizowany transport do Włoch, którym podamy Beacie wszystko co prześlecie.

ps. chciałabym, aby przestało już trząść

Print Friendly, PDF & Email

Podziel się

FB
Tweet
Email
Pin
Poprzedni
Następny

O mnie

Z Jurajskich Biskupic

Charty - nie bez kozery nazywane są psią arystokracją. Od wieków towarzyszą carom, królom, szejkom. Są inspiracją dla wielu artystów. Harmonia ruchu i budowy z pewnością dołożyła się do tego, że wrażliwi na piękno otaczali się nimi. Dla jednych charty są podbudowaniem ego, bo kojarzone są zwykle ze sferami wyższymi. Ale są też i tacy, dla których ich widok i możliwość obcowania na co dzień jest estetycznym doznaniem, które z pewnością może zmienić życie. Niech charty są z nami. I barwią dni kolorami historii, otaczają pięknem i malują różową aurę. Niech zmieniają szarą rzeczywistość w kolorowa bajkę. Agata - borzojem została zainfekowana w wieku lat 6-ciu. W 2002 roku spełnia marzenia kupując pierwszego borzoja z podmoskiewskiej hodowli Belyh Nochey. Uzależnia się od nich w bardzo szybkim tempie. Działa, hoduje i popada w coraz to głębsze uzależnienie, które teraz nazywa się CHARTY. Szczęśliwa właścicielka stada przecudownej psiej arystokracji, która zmieniła jej życie w pasjonującą przygodę. Dzięki przyjaciołom - pasjonatom, którzy pozwalają publikować swoje poczytajki o innych rasach chartów pokazuje ich piękno i wyjątkowość.

At the dog show ❤️ pho by Magdalena Rudnicka At the dog show ❤️
pho by Magdalena Rudnicka
Instagram post 18211128946242223 Instagram post 18211128946242223
Lazy morning ❤️😍 Lazy morning ❤️😍
Elena ❤️🙈❤️ Elena ❤️🙈❤️
Instagram post 17989985521878151 Instagram post 17989985521878151
This error message is only visible to WordPress admins

O nas

Nasze zwierzęta od dawna mają duży wpływ na nasze życie, z dnia na dzień próbują uczyć nas odczuwać i odbierać otaczający świat na ich sposób. Dla nich to pracujemy na drugi etat - szkoląc się, trenując i starając się zrozumieć.
A z pewnością - poczuć.

Bądź z nami

  • Instagram
  • Pinterest

Ostatnie teksty

  • ODPIERD*L SIĘ OD PSA eBook & warsztaty
  • when garden lovers meet – for Borzoi-Ringens
  • Miałeś zostać dłużej …
  • CZY CHARTY POWINNY BYĆ CHUDE
  • PSIA NUMEROLOGIA

Copyright 2026 z Jurajskich Biskupic ©
created & powered by Chartbeat