
Jeśli się znalazłeś tutaj, to z pewnością uwiodła Cię moja Lampa Alladyna. O tak, w moim domu jest ich już kilka!
I pewnie, jak na jednym charcie nie da się poprzestać, bo są uzależniające do granic możliwości – tak lampy będziesz chcieć widzieć różne, w różnych pomieszczeniach. Ostatnio wylądowała jedna w moim … samochodzie! Oczywiście MADE BY ZEN myśli o wszystkim i o każdym, a ja pomyślałam o Was i piękną ofertę lamp oraz olejków eterycznych i zapachowych umieściłam w naszym MY DOGUE BOUTIQUE. Niech czarują nasze otoczenie i Wasze życie!
Warta zauważenia jest linia NIKO, bo przeznaczona jest do użytku samochodowego. Wiecie o czym myślę? – oczywiście! długie drogi na zawody czy wystawy. Teraz jest jeszcze przyjemniej! Z aromaterapią, każda podróż jest wspaniała i luksusowa (Marian tu jest jakby luksusowo – nie raz powtórzycie, gdy towarzyszyć będzie Wam w drodze lampa), nawet wtedy, kiedy naszemu psu przydarzy się coś, co w czasie drogi nie powinno. Ale o bajkach już było i o tym jak lampa działa na mnie.

Teraz ciut faktów:
Potrzebny Ci nawilżacz i oczyszczacz powietrza, jonizator, czy mała lampka nocna?
Wszystko to znajdziesz w jednym urządzeniu. W malutkich pięknych kształtach lamp wariują ultradźwięki, które rozbijają cząsteczki wody i olejków eterycznych. Jonizują powietrze i mamią zapachami – czujesz jak wszystkie zmartwienia i problemy robią się malutkie? Zaawansowana technologia ultradźwiękowa (2 miliony drgań na sekundę) nie wytwarza ciepła, które zwykle zmienia i niweluje dobroczynne właściwości olejków eterycznych. Malutkie cząsteczki pary wytwarzane podczas pracy lampy nawilżają, wpływają korzystnie na naszą skórę, poprawiają samopoczucie i przynoszą ulgę w dolegliwościach układu oddechowego. Dobroczynne działanie zapachowej lampy nazwanej przeze mnie lampą alladyna zapobiega szkodliwemu wpływowi alergenów, negatywnym skutkom biernego palenia i przebywania w niewietrzonych pomieszczeniach. O jonach ujemnych było już przy okazji leżanek z runa owczego, ale tu powtórzymy, bo to dość ważna informacja dla naszego samopoczucia i zdrowia: lampa uwalniając jony o ładunku ujemnym, neutralizuje te o ładunku dodatnim, co nie jest bez znaczenia dla naszego zdrowia – ułatwia oddychanie i wzmacnia układ odpornościowy, itp.
Wielu z was słyszało również o koloroterapii, wiele lamp posiada tą dodatkową funkcję, a każda z nich emituje delikatną poświatę. Lubię zasypiać, kiedy lampa tli się w mojej sypialni i nie muszę się martwić, aby ją wyłączyć, bo wyłącza się samoczynnie gwarantując bezpieczeństwo użytkowania.
łatwość użytkowania
Lampa, aby nas zaczarowała wymaga tylko wody i kilku kropel olejku eterycznego; wyłączy się sama, kiedy czujnik poziomu wody o tym zadecyduje; do czyszczenia wystarczą pałeczki kosmetyczne i chusteczki higieniczne; lampa zasilana jest z sieci elektrycznej;
funkcje
nadaje piękny zapach, nawilża powietrze, jonizuje, jest źródłem światła

trochę więcej o jonizacji – czyli o witaminach powietrza
Jony o ładunku ujemnym są bezwonnymi i pozbawionymi smaku niewidzialnymi cząsteczkami, które w określonym środowisku wdychamy w dużych ilościach. Pomyśl tylko jak czujesz się, przebywając w górach, przy wodospadzie lub na plaży. Uważa się, że wnikając do krwiobiegu, jony ujemne wywołują reakcje biochemiczne, które zwiększają poziom serotoniny zwanej hormonem szczęścia, co pomaga złagodzić objawy depresji, uwalnia stres i dodaje energii do działania w ciągu dnia.
Chociaż część ogromnej radości, której wtedy doświadczasz, wynika z samego faktu przebywania w tej cudownej scenerii z dala od obowiązków domowych i zawodowych, górskie lub morskie powietrze zawiera dziesiątki tysięcy cząsteczek jonów o ładunku ujemnym. To o wiele więcej niż ich średnia zawartość w środowisku domowym czy w pomieszczeniach biurowych, gdzie powietrze cechuje się zaledwie dziesiątkami lub setkami takich jonów, a czasem niestety ich zupełnym brakiem. Jony o ładunku ujemnym powstają dzięki wzburzonym morskim falom. Ich obecność odczuwana jest także zaraz po wiosennych burzach, gdy wiele osób zauważa u siebie poprawę nastroju.
Mówiąc ogólnie, jony ujemne zwiększają dopływ tlenu do mózgu, co poprawia naszą czujność, likwiduje uczucie senności i dodaje energii, co nie bez znaczenia jest podczas długich podróży samochodowych
Dodatkowo chronią nas one przed drobnoustrojami obecnymi w powietrzu, zmniejszając ryzyko wystąpienia podrażnień wywołanych wdychaniem różnego rodzaju cząsteczek powodujących katar, kaszel lub podrażnienie gardła.
Biorąc pod uwagę fakt, że aż jedna osoba na trzy jest bardzo wrażliwa na działanie drobnoustrojów, jony ujemne mogą znacznie podnieść jakość życia takich osób. Ty również do nich należysz, jeśli czujesz ulgę, otwierając okno i wdychając rześkie, wilgotne powietrze. Możesz należeć do tej grupy także, gdy jesteś senny w klimatyzowanym pomieszczeniu, lecz czujesz zastrzyk energii, gdy tylko wychodzisz na zewnątrz lub otwierasz okno w samochodzie. Klimatyzacja pozbawia powietrze jonów o ładunku ujemnym, ale jonizator jest wstanie ponownie wypełnić nimi pomieszczenie.
Gotów? to zapraszamy do naszego MY DOGUE BOUTIQUE !

ŹRÓDŁA:
Denise Mann (serwis WebMD)
Dr Michael Terman z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku
Dr Pierce J. Howard, autor książki „The Owners Manual for the Brain: Everyday Applications from Mind Brain Research” i kierownik badań w Centrum Stosowanych Badań Poznawczych w Charlotte w Karolinie Północnej
