• O nas
  • O chartach
    • O rasach
    • O komunikacji
    • O hodowli
    • O bieganiu
    • O żywieniu
    • O zdrowiu
    • O historii i pochodzeniu
  • Nasze charty
    • Borzoj
    • Greyhound
    • Saluki
    • Mioty
    • Osiągnięcia
  • Varia
    • Poczytajki
    • Psiewodnik
    • Spotkania
    • Podróże
    • Przyjaciele
    • Książki
    • Polecam
    • konkurs literacki
  • english reads
  • Kontakt

z Jurajskich Biskupic

dreams come true if you really believe

Polecam

Bow-meow – norka My Dogue

15 czerwca 2018 · By Piotr Łabiński

Do norki tej wchodziło się, kiedy na świecie robiło się za gęsto. Dawała wtedy schronienie i poczucie bezpieczeństwa.
Wejście do niej było jak skok w morskie przestworza z filmów Custeau.
Norka oddzielała od świata, ale była jednocześnie bramą do świata w nas samych – ten świat miał inną gęstość i inną temperaturę. Wypowiadane w nim słowa miały znaczenie, dotyk przynosił zawsze ukojenie, a na miłość odpowiedzią zawsze była miłość.

To było nieuniknione. Norek przybywało. W każdej z nich śpiące snem niemowlęcia ciała, bez cienia troski i niepokoju. Śpiące psy merdały przez sen ogonem, a koty mruczały swoje kocie zaklęcia.

Tymczasem pustoszały ulice, taśmy produkcyjne w fabrykach ucichły. Światła w oknach sąsiadów przestały się wieczorami zapalać. Piekarnie przestały wypiekać tyle chlebów. Smutne panie w okienkach bankowych tęsknie wypatrywały klientów z choćby najmniejszym przelewem.
Jeszcze nigdy PKB nie było na tak niskim poziomie. Wojska obrony pogranicza świeciły pustkami.
To właśnie wtedy zaczęły się pierwsze konfiskaty norek. Specjalne patrole brutalnie wybudzały ze snu skulone ciała ludzi, psów i śpiących razem z nimi kotów.
Na stosach płonęły setki norek. Tych ze zgrzebnego płótna i tych wyściełanych runem owczym.
Produkcja norek zeszła do podziemia. Wkrótce jednak umilkły maszyny ostatnich, leciwych już szwaczek, których oczy, zmęczone latami pracy w konspiracyjnej ciemności, odmówiły współpracy.
Wykrojniki zakopano gdzieś pod wałami jasnogórskimi ufając, że przyjdzie jeszcze na nie czas.
Tak też stało się wiele lat później.
Charty A. od wielu już dni były bardzo niespokojne i pobudzone. Wiecznie kopały i szukały. A. również nie mogła znaleźć sobie miejsca.
Kiedy pewnego dnia psy ze spaceru pod jasnogórskimi wałami przyniosły rulon papieru, A. specjalnie nie zwróciła na to uwagi.
Świat zwolnił, kiedy przyjrzała się znakom zapisanym na zniszczonym manuskrypcie. Wiedziała już, że odtąd nic nie będzie takie samo.
W trosce o PKB oraz bezpieczeństwo A., adres jej pracowni kaletniczej jest zastrzeżony.
O norkach mówi się teraz szeptem. Wciąż żywa jest pamięć brutalnych wybudzeń, jakich dopuściły się oddziały milicji lata temu.
Nic straconego, ciągle jest jednak szansa na odrobinę luksusu dla Twoich psów i kotów – wystarczy wyszeptać do A.: –Kici kici, bow-meow, a szepnąć można tutaj: mydogue@bow-meow
Print Friendly, PDF & Email

Podziel się

FB
Tweet
Email
Pin
Poprzedni
Następny

O mnie

Z Jurajskich Biskupic

Charty - nie bez kozery nazywane są psią arystokracją. Od wieków towarzyszą carom, królom, szejkom. Są inspiracją dla wielu artystów. Harmonia ruchu i budowy z pewnością dołożyła się do tego, że wrażliwi na piękno otaczali się nimi. Dla jednych charty są podbudowaniem ego, bo kojarzone są zwykle ze sferami wyższymi. Ale są też i tacy, dla których ich widok i możliwość obcowania na co dzień jest estetycznym doznaniem, które z pewnością może zmienić życie. Niech charty są z nami. I barwią dni kolorami historii, otaczają pięknem i malują różową aurę. Niech zmieniają szarą rzeczywistość w kolorowa bajkę. Agata - borzojem została zainfekowana w wieku lat 6-ciu. W 2002 roku spełnia marzenia kupując pierwszego borzoja z podmoskiewskiej hodowli Belyh Nochey. Uzależnia się od nich w bardzo szybkim tempie. Działa, hoduje i popada w coraz to głębsze uzależnienie, które teraz nazywa się CHARTY. Szczęśliwa właścicielka stada przecudownej psiej arystokracji, która zmieniła jej życie w pasjonującą przygodę. Dzięki przyjaciołom - pasjonatom, którzy pozwalają publikować swoje poczytajki o innych rasach chartów pokazuje ich piękno i wyjątkowość.

At the dog show ❤️ pho by Magdalena Rudnicka At the dog show ❤️
pho by Magdalena Rudnicka
Instagram post 18211128946242223 Instagram post 18211128946242223
Lazy morning ❤️😍 Lazy morning ❤️😍
Elena ❤️🙈❤️ Elena ❤️🙈❤️
Instagram post 17989985521878151 Instagram post 17989985521878151
This error message is only visible to WordPress admins

O nas

Nasze zwierzęta od dawna mają duży wpływ na nasze życie, z dnia na dzień próbują uczyć nas odczuwać i odbierać otaczający świat na ich sposób. Dla nich to pracujemy na drugi etat - szkoląc się, trenując i starając się zrozumieć.
A z pewnością - poczuć.

Bądź z nami

  • Instagram
  • Pinterest

Ostatnie teksty

  • ODPIERD*L SIĘ OD PSA eBook & warsztaty
  • when garden lovers meet – for Borzoi-Ringens
  • Miałeś zostać dłużej …
  • CZY CHARTY POWINNY BYĆ CHUDE
  • PSIA NUMEROLOGIA

Copyright 2026 z Jurajskich Biskupic ©
created & powered by Chartbeat